• wiosenne porządki

    Wiosenne porządki c.d.

    Okna umyte, kwiatki przesadzone – można powiedzieć, że wiosenne porządki w pełni. Nie wiem, czy tylko ja tak mam ale czuję, że nieważne ile bym zrobiła, zawsze pozostaje coś jeszcze, co można bardziej posprzątać, bardziej uporządkować, polepszyć, upiększyć, odnowić, zmienić… niekończąca się historia. Przez chwilę byłam znów o krok od zatonięcia w morzu pomysłów na zmiany, które mogłyby odświeżyć i oczyścić ze starej energii moje otoczenie. Tym razem jednak udało mi się świadomie ustrzec się przed tą zasadzką. Świadomie, bo ostatnio w zupełnie swobodny sposób, bez nacisków, spinania się czy stawiania oporu przyszedł czas aby więcej słuchać niż mówić, więcej obserwować niż opowiadać. I być bardziej dla siebie. Zmiana biegu…

  • odpuszczenie

    Zatrzymanie

    Kiedy życie nabiera kolorów i zaczynasz rozpędzać się na karuzeli szczęścia, kiedy zdajesz już sobie sprawę, że tylko Ty decydujesz jaki będzie Twój dzień, energia wręcz rozpiera i nakręca do podejmowania kolejnych działań. Kiedy wiemy również, że to nasz stosunek do okoliczności zewnętrznych czyni je sprzyjającymi, neutralnymi lub wrogimi, możemy wtedy nawet niezbyt lubianą pracę lub ludzi, z którymi nie rezonujemy potraktować jako lekcję na drodze duchowej ewolucji. Wtedy wszystko wydaje się łatwe i płynnie przechodzimy z dnia na dzień, z godziny na godzinę. Czasami jednak w tej euforii, która wydaje się być już na zawsze, niepowstrzymana i przenikająca każdą myśl, następuje pewne zatrzymanie. Gorszy dzień, który pojawia się znikąd…

  • Bez kategorii

    Wszechświat zawsze odpowiada

    Poranna kawa Uff….piątek. Nareszcie. Jutro, jak co sobotę będzie najpiękniejszy poranek w ciągu tygodnia. Bez budzika. Ze śniadaniem zjedzonym w spokoju i kawą wypitą bez pośpiechu. Potem będzie kolejna – ciepła, aromatyczna, pyszna. I śniadanie. Śniadanie też będzie pyszne i nie będę musiała spoglądać nerwowo na zegarek, czy mam jeszcze 3 minuty czy już trzeba się zbierać. Sobota jest najlepsza. Wyczekiwanie Co tydzień czekam na piątek. Zaczynam czekać w niedzielne popołudnie. I za każdym razem powtarzam sobie, że czekanie nic nie da, że trzeba żyć dziś i korzystać z każdej chwili. Czasami się udaje. Ostatnio nawet coraz częściej. Jednak nie w tym tygodniu. W tym tygodniu zamiast DZIŚ było tylko…

error: Content is protected !!

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close