święta

Święta wcale niemagiczne

Jak wyglądają pierwsze Święta po rozstaniu z kimś, kto miał być już na zawsze? Nie wyglądają wcale.

Jeśli by wierzyć internetom i telewizji, to w Święta powinien wydarzyć się co najmniej jeden cud i telefon, który od kilku miesięcy milczy jak zaklęty powinien zabrzmieć melodyjką, ustawioną na Ten specjalny kontakt. Przynajmniej powinien rozbłysnąć na znak zostawionej wiadomości. No ale cóż…żadna wiadomość, która dociera w ciągu tych kilku dni, nie jest tą, na którą czekasz. Nie wiesz, co chcesz usłyszeć, chcesz po prostu usłyszeć.

Nieważne, na jakim etapie rozwoju duchowego jesteś. Nieważne, że wydaje Ci się, że wszystko jest już przepracowane, że TO rozstanie było kolejną życiową lekcją do odrobienia i zdarzyło się, bo tak miało właśnie być. Przychodzi moment, że zapominasz jak dużo łez i pracy kosztowało Cię to wszystko. Wracasz do punktu wyjścia. A może nawet gorzej!

Gorzej, jeśli ten moment przychodzi właśnie w Święta. Nie wiem, czy to kwestia wolnego czasu czy atmosfery wokół – chcesz czy nie, kiedy Święta nie są takimi, jakie sobie wymarzysz, dopada Cię nostalgia. Wspominasz wspólne ubieranie choinki, filmowe wieczory pod kocem na kanapie, wspólne spacery, gorącą kawę w świąteczne popołudnie. Wspominasz wszystko. To, co było wtedy dobre, teraz wydaje się bajeczne, to co wtedy przeciętne, teraz jakby piękniejsze. Wszystko było lepsze, bo było razem. Tak przynajmniej czujesz. Wszystko usprawiedliwiasz, koloryzujesz, bo dopadła Cię kosmiczna tęsknota za osobą, która odeszła.

Masz wrażenie, że wszyscy dookoła są szczęśliwsi, bo są z kimś. O Tobie mało kto pamięta, bo każdy zajęty jest swoimi sprawami. Jest najbliższa rodzina (pierwszy powód do wdzięczności dla Wszechświata) ale brakuje tego, co jeszcze niedawno było Twoim życiem.

Co wtedy? Masz ochotę płakać – płacz, masz ochotę krzyczeć – krzycz, a jeśli masz ochotę to tańcz, śpiewaj, tup nogami, rysuj, szydełkuj. Rób to, czego w tej chwili potrzebujesz i do czego nie potrzebujesz nikogo oprócz Siebie.

Masz prawo czuć się tak, masz prawo odczuwać wszelkie emocje, które do Ciebie przychodzą. Masz prawo czuć smutek, żal, gniew, gorycz. Nie walcz z nimi, nie staraj się na siłę ich stłumić, bo zaatakują Cię w najmniej oczekiwanej chwili. Zaopiekuj się sobą, nie obwiniaj się za to, że czujesz się źle.

Przytul siebie i powiedz sobie, że jesteś cudem. Wiem, że w chwilach zwątpienia i beznadziei trudno będzie Ci spojrzeć na siebie z miłością. Ja też wciąż się z tym borykam. Nie zmuszaj się ale próbuj. Jeśli nie uda się za pierwszym razem, spróbuj za chwilę, a potem znów i znów aż zaczniesz wierzyć, że zasługujesz na wszystko, co najlepsze. To co było wtedy, było dla Ciebie najlepsze w tamtym czasie. Teraz czekają Cię nowe najlepsze rzeczy,

Jakkolwiek wszystko wydaje Ci się bez sensu, jakkolwiek czujesz, że tkwisz w próżni i dusisz się, postaraj się zrobić choćby najmniejszy krok w kierunku drzwi. Otwórz je a zacznie napływać do Ciebie obfitość.

Wiem, że kiedy jest źle, jest po prostu źle i żadne gadanie tego nie zmieni. Sama jestem wyjątkowo opornym na gadanie egzemplarzem. Wszystkiego muszę dotknąć, żeby sprawdzić czy jest prawdziwe. Czasami wydaje mi się, że zaszłam już daleko a jeden moment potrafi sprawić, że ląduję w czarnej dziurze. Na przykład takie Święta, w które nie doczekałam się telefonu. Było ciężko ale przetrwałam. Nie czułam się winna swoich emocji, nie obwiniałam też nikogo, uwolniłam swój smutek a na koniec w jeden wieczór przeczytałam książkę, która miała dotrzeć po Świętach a Wszechświat przyśpieszył przesyłkę i doręczył mi ją dzień przed Wigilią 🙂 Czytając, pomyślałam sobie przez ułamek sekundy, że może jednak rzeczywiście jest tak jak powinno być i wszystko dzieje się po to aby nam pomóc. Znów będę próbować i zapraszam Was do tego samego:)

Z miłością:)

2 komentarze

  • Marek

    No bo wszystko jest tak jak powinno być. Jednak związki i miłość to chyba zbyt duża siła, ogromne emocje i dlatego odnalezienie się w nowej, samotnej sytuacji jest tak trudne… gdy masz ochotę tylko płakać, a jednocześnie trzeba zrozumieć, że to dzieje się nie bez przyczyny i dla twojego dobra…. Minęły 2 miesiące, lepiej już? 😉

    • MD

      Kiedy masz ochotę tylko płakać, nie jesteś w stanie zrozumieć, że dzieje się to dla twojego dobra. Nawet jeśli w teorii jesteś super biegły, to trzeba wielkiej mądrości i pokory aby umieć ją przenieść na działanie. To przychodzi dopiero z czasem.
      Odpowiedź na Twoje pytanie znajduje się we wpisie o Maderze 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

error: Content is protected !!

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close