• oczekiwania

    Pułapka oczekiwań

    Słoneczna, już prawie wiosenna sobota. Jeszcze zimno ale wiosnę czuć w powietrzu. I słychać 🙂 Ptaki krzyczące o 5 rano to dla mnie pierwszy sygnał, że już niedługo świat się rozjaśni, zazieleni i znów będzie pięknie. Ale skoro jest słońce, jest życie. Ileż więc sobie obiecywałam po tej sobocie. Ile oczekiwałam od tego dnia i od siebie. Miałam zrobić i to i to i jeszcze tamto. Bo przecież to i to muszę a tamto chcę a jeszcze tamto powinnam. W myślach miałam idealnie zaplanowany dzień a nawet wyobrażenie poczucia spełnienia, kiedy zrobię TO WSZYSTKO. Wyobrażenie vs rzeczywistość Nadeszła sobota. Od rana entuzjazm, bo wszystkie okoliczności do spełnienia wyobrażeń o tym…

  • inspiracje

    Moje książki c.d

    Dziś część druga o moich książkach na czasy kryzysu. Albo na czasy zarazy. Albo na każdą inną chwilę, kiedy potrzebujemy inspiracji, wytchnienia, może odnalezienia odpowiedzi na jakieś pytania. Doskonale wiem, że dla każdego inspiracją może być coś innego. Każdy szuka odpowiedzi na inne pytanie. I każdy sam najlepiej wie, czy coś z nim rezonuje czy nie. Ale to moje miejsce doskonałe, więc będę pisała tylko o tym, co mnie przekonało i do czego wracam. I będę szczęśliwa, jeśli komuś ułatwię znalezienie najlepszych poradników przetrwania 🙂 “Potęga teraźniejszości” Eckhart Tolle Jest dość wymagająca. Nie nadaje się specjalnie na moment, kiedy głowa pochłonięta jest innymi sprawami – mimo że mówi właśnie o…

  • inspiracje

    Poszukiwania pomocy

    Zanim kryzys z całym impetem wtargnął w moje życie, od dawna zapowiadał, że może się zjawić. Ostatecznie wpadł nieoczekiwanie wywracając wszystko do góry nogami i rujnując moje oczekiwania i nadzieje. Punkt pierwszy – nie oczekiwać, ale dziś nie o tym. O ile początkowo poddałam mu się całkowicie i nie miałam ani siły ani ochoty walczyć (jak się potem okazało bardzo dobrze, bo nie o walkę chodzi tylko o akceptację i zrozumienie), to kiedy minęły już wszystkie skrajne emocje, zaczęłam szukać drogi wyjścia. Wiedziałam, że przecież musi jakaś być, tylko nie miałam pojęcia gdzie jest jej początek. Internety, couche Od czego można zacząć jak nie od internetu. W całym gąszczu filmików…

  • Bez kategorii

    O Maderze c.d i o przypadkach, które nie istnieją

    Marzenie o wyjeździe na Maderze zakiełkowało już bardzo dawno. W międzyczasie dotarłam do różnych miejsc ale na Maderę wciąż było nie po drodze. Aż do tego roku. “Udało się” Do samego końca, nie wiedziałam, czy uda się wyjechać. Okoliczności delikatnie mówiąc były “mało sprzyjające”. Jednak, jak już nie raz miałam okazję się przekonać – nic się nie dzieje bez przyczyny 🙂 Mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że Wszechświat mi sprzyjał i pozwolił mi na realizację mojego marzenia. Oczywiście samo nic się nie zrobiło i potrzebne było trochę wysiłku ale radość i niedowierzanie, że naprawdę lecę były nie do opisania. Patrząc na sytuację z boku, ktoś mógłby powiedzieć – udało Ci…

  • Bez kategorii

    Wszechświat zawsze odpowiada

    Poranna kawa Uff….piątek. Nareszcie. Jutro, jak co sobotę będzie najpiękniejszy poranek w ciągu tygodnia. Bez budzika. Ze śniadaniem zjedzonym w spokoju i kawą wypitą bez pośpiechu. Potem będzie kolejna – ciepła, aromatyczna, pyszna. I śniadanie. Śniadanie też będzie pyszne i nie będę musiała spoglądać nerwowo na zegarek, czy mam jeszcze 3 minuty czy już trzeba się zbierać. Sobota jest najlepsza. Wyczekiwanie Co tydzień czekam na piątek. Zaczynam czekać w niedzielne popołudnie. I za każdym razem powtarzam sobie, że czekanie nic nie da, że trzeba żyć dziś i korzystać z każdej chwili. Czasami się udaje. Ostatnio nawet coraz częściej. Jednak nie w tym tygodniu. W tym tygodniu zamiast DZIŚ było tylko…

  • zamknięcie drzwi

    Zamknięcie drzwi

    Od powrotu z wyczekiwanego urlopu mija dziś równy tydzień. W moim odczuciu upłynęło jednak znacznie więcej czasu. Lądowanie było na tyle twarde, że odnalezienie się na nowo i przejście z trybu “na co mam dziś ochotę” na tryb “co dziś muszę” zajęło mi bardzo długo. I nie tylko pogoda mnie zmroziła ale przede wszystkim rzeczywistość, od której kompletnie się oderwałam. Mimo że nazbierało się trochę rzeczy, o których chciałam napisać będąc jeszcze tam, to dziś zacznę od najważniejszej. Przynajmniej dla mnie. Zacznę od końca, czyli od zamknięcia za sobą drzwi. Ostatecznie i definitywnie. Madera powitała mnie bajkowo – ciepłem, intensywnym słońcem o poranku i śniadaniem na tarasie z widokiem na…

  • Bez kategorii

    Marzenia się spełniają

    Jestem. Jestem tylko dla siebie i ze sobą. Marzenia się spełniają wtedy, kiedy przychodzi na nie pora nie wtedy, kiedy na siłę chcemy je zrealizować. Jest pięknie, jest czas na nie myślenie. Jest czas na delektowanie się chwilą. Zostawiam tu wszystkie swoje smutki. Wrócę z nową energią. Do życia i do pisania.

  • Blue thursday?

    Styczniowe blue mondaye…

    Według “amerykańskich naukowców”, najgorszy dzień w tym roku przypadał na poniedziałek 18-go stycznia. Dla mnie, ten poniedziałek był całkiem udany. W pracy było wyczerpująco ale owocnie i mimo zmęczenia, samopoczucie też dopisywało. Ale ja przecież jestem trochę “inna” i często idę pod prąd. Dumna z siebie, że nie dałam wciągnąć się w dyskusje o blue mondayach, depresjach, narzekaniach na złą pogodę – akurat mroziło tak, że łzy na rzęsach zamarzały, stwierdziłam, że jest coraz lepiej. Idę w kierunku światła! Przecież już taka długa droga za mną i żadne czynniki zewnętrzne nie staną mi na przeszkodzie. Sama decyduję o swoim samopoczuciu! Blue Thursday Minęło kilka dni, równie pracowitych i męczących. Uwijałam…

  • Bez kategorii

    Wyjdź do ludzi?

    Dobre rady Co robią ludzie, kiedy dowiadują się, że Twój związek się zakończył? wyrażają swój żal i smutek (szczery bądź nie do końca szczery) zaczynają udzielać “dobrych” rad Kilka dni temu mnie również udzielono wskazówki, co powinnam zrobić, jako że minęło już trochę czasu od mojego rozstania. A brzmiała ona: “musisz wyjść do ludzi, nikt do Ciebie sam nie przyjdzie”… Niby nic, niby słyszałam to już nie raz ale tym razem moją pierwszą reakcją było: “really”? Czy to jakiś żart, czy ktoś tak tylko powiedział, bo nie wiedział co powiedzieć. Ale skoro nie wiadomo co powiedzieć, to chyba lepiej nic nie mówić? I skąd przekonanie, że ja potrzebuję gdziekolwiek wychodzić…

  • odpuszczenie

    Nowy Rok, Nowa Ja?

    Nowy rok, o dziwo powitałam w bardzo dobrym nastroju.  Po pierwsze, odkąd czas zaczął jakoś tak szybciej płynąć a życie jakby stało w miejscu, każdy nowy rok oznaczał dla mnie jedynie, że za chwilę będzie znów więcej świeczek na torcie a ja wciąż nie wiem gdzie i po co zmierzam.  Po drugie, nawet udało mi się jakoś nie wspominać poprzedniego sylwestra, kiedy ON jeszcze był ze mną. W ostatnich dniach minionego roku miałam wrażenie, że ciężka energia, która rosła jak kula śnieżna od wielu miesięcy, nabrała masy i prędkości. Niby nic specjalnego się nie wydarzyło ale czułam, że za moment przyciśnie mnie tak mocno, że już się nie podniosę. Byłam…

error: Content is protected !!

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close